Dwu czy jednokomorowy zlew do kuchni?

Przy zlewie kuchennym gromadzą się wspomnienia… wspomnienia po każdym posiłku, który spożywany w ciągu dnia. Przybierają kształt brudnych naczyń, talerzy, sztućców i innych akcesoriów. Bywa, że wieczorem znajdziemy w zlewie wspomnienia z całego dnia. Dobrze znana sytuacja. Rano pospiech do pracy, autobus już ucieka, szef już dzwoni, pytając, czy wchodzimy do biura, a tu jeszcze kawa nie dopita i kanapka w trakcie spożywania.



Galeria

obiad z kurczaka

Foto: pixabay.com

tchibo kawa

Foto: pixabay.com

tchibo kawa

Foto: pixabay.com

Kubek, talerz – nie ma czasu na dokładne mycie. Ba – w ogóle nie ma czasu na mycie naczyń. Zatem lądują w zlewie. Po pracy jakiś obiad, kolacja i… znowu to samo. A sterta w zlewie rośnie i rośnie. Kiedy w kuchni jest jednokomorowy zlew, problem może pojawić się bardzo szybko. A przy kilku użytkownikach – szybkość, z jaką zlew się napełni jest wprost niesamowita. Pewnym rozwiązaniem, nie ostatecznym, ale przynajmniej trochę pomagającym w takie sytuacji jest zlew dwukomorowy. Wiadomo – naczynia i tak trzeba umyć, ale przynajmniej nie pałętają się po całej kuchni, bo zmieszczą się w jednym miejscu. Do tego to ciekawe rozwiązanie, podczas mycia. W jednej komorze można bowiem myc, w drugiej płukać i jest zachowany porządek.

Przy kilku korzystających osobach, komory…

Przy kilku korzystających osobach, komory można podzielić i wtedy nikt nie narzeka, że nie da się nic zrobić w kwestii czystości. Każdy dba o swoja komorę i nie blokuje drugiemu dostępu do możliwości zmywania. No… chociaż czasem jest to dobry argument, by jeszcze na moment odwlec moment tej nielubianej czynności, którą trzeba powtarzać i powtarzać każdego dnia… Aż do cudownej chwili zakupu zmywarki.

Zostaw odpowiedź

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *